^^ uganiam sie z moja RUDA WARIATKA, a tak to tesciu ma dzis urodziny... i dobra wymowke musze znalezc... moze pomozesz
^FASOLKA^ powiedz ze masz dzume, to zawsze dziala... ewentualnie rzezaczke
^^to juz bylo wiec kolejny raz nie przejdzie...
^FASOLKA^ale wtedy by już chyba nawet reki nie podał nawet *M*
^^na rece mi nie zalezy... TZ JEGO...
....................
a co drugi dzien zajmujs sie mmmm... mrrrruczeniemmmm...
^wiec czemu nie moglam sie obudzic obok Ciebie... 2007-12-28Promieni słońca: 0 Dodaj komentarz
...
...czy ja juz normalnie nie potrafie na Ciebie patrzec... wtulic sie w Ciebie... siedziec obok trzymajac Cie za reke...
rozpalasz we mnie ogien ktorego nie wstanie ugasic...
udana impreza u Ciebie...
...tylko gdzie MY w polowie zawinelismy sie...;>
...i wielkie lustro u Ciebie w lazience... i MY...
az mi wstyd... WSTYD?? nie!!
BO KOCHAM CIE, i KOCHAM SIE Z TOBA KOCHAC... 2007-12-26Promieni słońca: 2 Dodaj komentarz
...
nie chce na Ciebie narzekac... bo pozniej znow bede zalowac tych slow...
nie bede sie burzyc... to wszystko przez okres:[ i wariuja we mnie emocje... cholerny zywot kobiety...
- zobaczysz w miejscach publicznych nie bedziemy mogli sie pokazac...
- wiec Kochanie idziemy na joge. NAUCZYMY SIE NAD SOBA PANOWAC... a poki, co oni spia...
Dawno sie nie modlilam...tak naprawde...I to znaczy ze juz nie wierze? Bo nie wznosze w gore oczuu, wtedy kiedy i Wy to robicie... tlumnie nie stukam na wysokich szpilkach po waskim chodniku wokol muru. A WY tylko by lepiej sie pokazac... idealne rodziny, nienagannie ubrani w pastelowe kostiumy, warkoczyki dziewczynek zdaja sie byc kopiami, tego jednego- IDEALNEGO.
Usmiechacie sie glupio, gdy pierwsi przed sasiadem zdarzycie do pierwszej lawki...
a pozniej odlegle mysli i pytania...
"Czy wciaz czuc ode mnie odor olkoholu po sobotniej imprezie", "Czy ktos zauwazy siniaki... bo znow nie zdarzylam z obiadem", "Czy tatus wroci jutro z pracy bez zapachu tej kobiety..."
Urodzony dnia 22.09.2007, waga 4,5 kg, chlopczyk... Piostrus... tętna brak...
"Nie uslyszysz juz krzyku kiedy serce jej peknie
Bol ostatni zostawisz tak daleko pod soba
Lekki i juz bez strachu bedziesz tam na nia czekal
Wolny wbrew woli swojej spytasz Jego o to:
Dlaczego?
Dlaczego?
Czemu jej to zrobiles?
Czym zawinilem Ci Panie?
On Cie kocha - gra slow a rozum wyjalowiony
Gdy dla niego zyjesz i dla niego umierasz
On Cie kocha - Twoj Bog
Okrutny albo szalony
W dziele swym jak najgorszy sen
I nie wiem jak mozna na to wszystko pozwolic
Tak Cie kocha - Twoj Bog
Okrutny albo szalony
W dziele swym jak najgorszy sen..."
"dyzdanie, mizianie, kizianie i wkurwiane, wszystko to za darmo..." 20... 2007-09-16Promieni słońca: 1 Dodaj komentarz
...
...i znow cicho oddychal NAMI moj maly pokoj... jakby i on zazdroscil nam tej jednaj chwili... caly swiat...
a Ty spijales wolno ze mnie to, co tylko dla Ciebie... do dna...
kolejny slodki lyk...
on"wiesz jak Cie kocham??
"no jak?"
on"jak kocha sie tylko raz... i juz nigdy wiecej w zyciu..."
...co TY znow robisz?? ZNOW CHESZ WSZYSTKO STRACIC?? wszystko CO NIA... wszystko co pachni truskawkami i happisadowo brzmi... i STALKER w glosnikach... "zamienie CIE w koraliki ktore zawsze mam"... i widzisz w jej oczach TO... to czego nigdzie, nigdy juz nie spotkasz... i OMIJASZ??
BOŻE CO ROBISZ??? 2007-09-06Promieni słońca: 0 Dodaj komentarz
jestem...
on^^ "...chyba się starzeje... siedzialem dzis przed telewizorem, i zlapalem sie na tym, ze chcialbym zebys byla obok... tak poprostu... OBOK... i wtulona we mnie oglada ten durny film ktory wcale mnie nie ciekawil... nie bez Ciebie...
niedlugo nie bede mogl normalnie zyc kiedy nie bedzie Cie przy mnie... a moze juz tak jest" 2007-09-03Promieni słońca: 0 Dodaj komentarz
...
Przez ostatnie dni, a moze tygodnie, jestem zbyt zmeczona by skupic mysli na czymkolwiek... w jednej chwili pedza jak na amfetaminie, a chwile pozniej spadaja z loskotem w dol, raniac swa delikatna powierzchnie o opadajace powieki...
"Szefowa"- ktos brutalnie wyrywa mnie z polsnu... zmieniam beczke, place fakture, nalewam piwo, podaje papierosy, wbijam na kase, wydaje reszte.... na pewno?? kiedy to zrobilam... miedzy jednym, a drugim mrugnieciem bylam gdzie indziej....
Odchylam po malu w tyl glowe i staram sie choc przez chwile nie wdychac tego duszacego zapachu...
Pietnascie odpalonych naraz papierosow, przyklejone do ciala koszule... pot splywajacy z czola wprost na za dlugie paznokcie...
Ich brudne spojrzenia, usmiechy... i ja... za wszelka cene starajaca sie opanowac kolysanie bioder, gdy akurat rozbrzmiewa Dzem "Jak malowany ptak"
...jeszcze 23 dni... uwolnie sie, juz nie wroce... wtule sie w chlod porannej rosy na trawie i bede czekala na sloneczny pocalunek dnia... a obok... obok bedziesz TY...
on^^ Boze...
tydzien nie bede CIE widzial... przeciez ja zwariuje...
jak mozna tesknic tak za druga osoba, a nawet jeszcze nie wyjechalem, a juz czuje sie jakbysmy sie tydzien nie widzieli.... nigdy tak za nikim nie tesknilem...
Co Ty ze mna zrobilas... zawsze wszystko mialem gdzies, wszystkim smialem sie w twarz, nikt mnie nie obchodzil... a teraz?!
* Glupolu moj...
on^^ zakochany Glupek...
bardzo zakochany... Moj narkotyku... GWIAZDO... cudowne spelnione marzenie...
* Kocham CIE moj Skarbie... FANTAZJUSZU...
/////
...tak naprawde przy nim, po wszystkim co sprawilo ze swiat stracil barwe... znow zaczelam zyc... i cieszyc sie tym...
...maly cud...
/////
Cholera jasna jak ja tesknie... slysze Pearl Jam "black" sie wzruszam, tandetna piosenka w radiu... no sie wzruszam... ktos uscisnie mocniej dziewczyne przy stoliku tuz przy barze... i mam ochote pas i RYCZEC!! CHORA!! chora z milosc...
i nie chce zadnego lekarstwa...
TYLKO GO!! MOJ SLODKI NARKOTYK!! 2007-08-02Promieni słońca: 2 Dodaj komentarz
....
...i wszyscy jak dziwki walczace o swoj kawalek chodnika...
i tylko oby blizej latarni... 2007-07-27Promieni słońca: 6 Dodaj komentarz
16.07.2007 ...w dzien smierci jego...
Dzien w ktorym dostalismy szanse...
Pamietam... jak prosilam, krzyczalam "WOLNIEJ"... pamietam nasz wasz usmiech, zdjecia na masce samochodu "Jesli nie rozjada nas czolgi..."wielgasne buciory C. na K. nozkach i towarzyszaca mi dusznosc tuz przed... pozniej jakby zwolnil czas... jakbym stala gdzies obok... naprzeciw monitora, ktory moge wylaczyc... tylko zamkne oczy... udezylam glowa w dach samochodu... czulam jak tulisz mnie, przyciskasz mocno do swojego ciala, mnie i moja K. pamietam... pozniej czas przyspieszyl... TRZASK... zero krzyku... nic... otworzylam oczy... lezalam miedzy tylnim a siedzeniem kierowcy... TY z przodu... "O KURWA, szybko wychodzmy" jedyne slowa jakie padly... swiatlo swiecilo sie... samochod plona... widzialam WASZE twarze... przerazone... we krwi... byla wszedzie, nie bylo jej duzo, ale byla wszedzie... na ubraniach, cialach, szybach... WSZEDZIE... pamietam jak starales sie rozbic tylnia szybe, zebym mogla wyjsc... drzwi byly zmiazdzone, na prozno szarpalam klamke... pamietam... wyszlismy... ocieralam zakrwawiona twarz C., K. pomagala wydostac sie B. z pulapki pasow... "MOGLAM WAS ZABIC"... a Ty szukales gasnicy, zajales sie dzwonieniem na policje i do szpitala... nawet jeden samochod sie nie zatrzymal... i tylko mijajace nas swiatla...
"Zyjecie cudem..." personel szpitala nie mogl uwierzyc...
Dostalismy szanse tej nocy... nie bylo jej dla +m+ i +b+... "zginelo smiercia tragiczna dwoch mlodych mezczyzn, pijany kierowca nie zauwazyl ich na drodze..." mam gazedy do dzis, z ktorych krzycza wlasnie te naglowki... SZATAN ZAGOSCIL W TE NOC NA ZIEMI... a w NAS poznal swoje dzieci...
pogrzeb... nie wytrzymalam... moglam CIE STRACIC... WAS... czemu ta noc wspominam dzis... kiedy mija 1,5 roku odkad wsrod burz zycia ze mna tanczysz, a 6 lat odkad pierwszy raz usmiechnales sie do mnie... TAK WIELE DLA MNIE ZNACZYSZ... wtedy zrozumialam... i JA... JA DLA CIEBIE...
B. mogl stracic wladze w nogach, dzis gdy o tym rozmawiamy planujemy wypad w gory "I rowery obowiazkowo bierzemy... i mase wooodzzziii...", moja reka, zlamana w trzech miejscach juz prawie o tym nie pamieta, po bliznach nie mamy sladow... czasem oddzywaja sie poszkodowane miejsca, a i wszyscy smiejemy sue, gdy po paru glebszych mowie niewyraznie "O KURWA, szybko wychodzimy..." a TY do dzis usmiechasz sie glupkowato i przytulasz do siebie...
"KTO JEDZIE JESZCZE RAZ...?"
i znow wpadamy w smiech... a my z K. ukradkiem ocieramy srebrzyste krople z policzkow... "Och... nasze wariatki..."
"UMIERAJAC BEDE SIE SMIAL..." 2007-07-19Promieni słońca: 1 Dodaj komentarz
a fuckkkkk;))
Wlasnie wrocilam z pracy... chce mi się siku...ale prędzej się zsikam niż nie dokoncze tej notki... czy jakos tak... dzien już lepiej... znacznie... uf... i chwala... może nawet za to do koscioła pojde... NIE:/ jednak nie... zaraz moje Bejbe przybedzie i pomoze mi się w pelni odprccyc... hihi... no to lece... najpierw siku, cos wszamac, prysznic... I CZEKAM:) 2007-07-10Promieni słońca: 4 Dodaj komentarz
Bylysmy jedno...
Myzlisz ze mozesz mi patrzeć prosto w twarz bez leku... strachu... i to po tym wszystkim?! jak bardzo się mylisz... jak bardzo jestes glupia i slepa... widzisz tylko to jeszcze mozesz wziac, zdobyc nie zwracając uwagi na nic... i na nikogo... i to Twoj swat... nie ma w nim nikogo... tylko Ty... a na pewno nie ma w nim miejsca dla mnie...
.................................
mimo to tesknie... czuje jak sie we mnie wypala przestrzen... tam gdzie byly nasz chwile, nasz czas... TAK BESTROSKI!! tak tesknie... OBUDZ SIE... moze nie jest za pozno... po +M+ zostalas mi tylko TY... kiedy i Truskawkowa zapomniala...
................................
pierwszy dzien w pracy... zawsze moze byc gorzej... od rana sobie to powtarzalam na sile wywolujac usmiech... "Ty Piszczalko sie do smiechu zmuszalas?" i ja w to nie wierze... jest inaczej... wszystko... chyba... juz... juz nie moze byc jak wczesniej... kwiaty we wlosach i waniliowe marzenia... to jest rzeczywistosc... WAKACJE... smieszne... - pracuje- musze pozegnac sie z koncertami, nie mowiac o woodstocku... moze i jestem egoistka... ale jak zazdroszcze innym... chcialabym miec znow 16 lat... i ludzie juz nie CI... a moze to ja sie nie zmieniam kiedy wszystko pedzi?? MAM SPOWAZNIEC?? oj nie... nie to!! a leee... :( wiec zostane sama... WARIATKA... 2007-07-05Promieni słońca: 8 Dodaj komentarz
jebany dzien...
...no to mi cisnienie podniosl... jesli schodze na drugi plan... na trzeci... gdy ważniejsze staja sie imprezy i alkohol ze znajomymi... „jestes zbyt wazna by marnowac to wszystko przez taka głupotę... już nigdy wiecej” i po co to mowiles... tak wyglada Twoj Swiat... tylko zapominasz ze ja ze swojego zrezgygnowalam dla Ciebie... zmylam wszelkie slady z cienkich bialych drog, upijanie sie... heh to juz nie dla mnie... imprezy kiedy sie da i kiedy nie to juz rzadkosc... teraz TY... TY, dla Ciebie mogłam z wszystkiego zrezygnowac... ^^on” No nie złosc się na mnie”... nie, nie złoszczę się Ciebie... ogarnia mnie złosc na siebie sama... jestem naiwna...?? JESTEM??
....................................
Wiec wczorajszy dzien spedzony samotnie w pustym domu... heh a moglo być calkiem inaczej... unosilby się slodki zapach naszych uniesien, a tak siedzialm w polmroku odpalając jednego papierosa za drugim... mama*”Co się stalo??” ...nic mamo naprawde nic... „Głuptasie mój za dobrze Cie znam...” za dobrze... mam ochote krzyczec, przeklinac... ze swat zabral mi 4 najwazniejsze osoby... tylko one już nie wroca... pozniej odsnunal ode mnie slowo PRZYJAZN... kazal mi je zapomniec... zapominam chyba... a teraz buduje mur miedzy mna a nim... MIEDZY DRUGA CZESCIA MNIE...
............................
Ranek... wzielam tabletki na bol bez sniadanaia... nawet nie chce mi się patrzec na jedzenie... obok lozka dwie butelki po debowym... jak smiesznie odbija sie w nich poranne swiatło... spojrzalam w lustro... wczorajszy makijaz rozmazany na Pol twarzy... jakos sama uśmiechnęłam się na swój zalosny widok... i jezyk:/ cholera... piaty dzien po przeklęciu a on taki... DZIWNY... Aaaa... najwyzej mi go amputuja...
Do tego wszystkiego serce mi rozrywa kiegy patrze na moja mame... za neicale dwa miesiące slub mojego brata... a nie znam tak bliskich sobie ludzi...
..........................
Dobra lece... szukac gdzies nadziei na nastepne godziny....
on^^ Ciesze sie ze nasze drogi sie skrzyzowaly... wypelnilas puste strony w ksiedze mojego zycia..
* pewnie zapapralam je czeresniami... pewnie tak!! ale za to jak pachna... a!! i mam nadzieje ze i na margines sie wprosilam
^^ Zapelnilas cala... mam nadzieje... juz nie chce pisac innej... KOCHAM CIE MOJ SWIRZE... 2007-06-30Promieni słońca: 7 Dodaj komentarz
...
Kocham tak bardzo... mocno... nawet sama chyba w to nie wierze... chce krzyczec... bo własnie mnie spotkało to szczescie... NAJCUDOWNIEJSZY... kazdy dzien jest taki... nawet dzieki jednej krotkiej chwili gdzie my... MY.... nie potrafie myslec o niczym tylko o Tobie... o Twoim dotyku... oddechu... cieple... tym wszystkim...
.....................................
A dzień spędzony z Mloda, nad uzalaniu sie:P ot taka typowa kobieca czynnosc;))) a jak to nudooo... a jak sie ludzie zmieniaja... a jak nudnooo... i ze nudnooo... swoj człowiek z niej... tak blisko byla, a ja nie widzialam tego... a pozniej niewiadomo skad tuz obok ON... może znow los usmiechnie sie... i bedzie inaczej... moze... a tam... jak na razie mi po tych z NIM godzinach cudownie...
...pomrucz mi jeszcze... 2007-06-27Promieni słońca: 5 Dodaj komentarz
i jestem...
jak powyzej... dopiero zawitałam w progi i czas pokaże czy zadomowie się tu na dluzej...
a kim jestem... "czernia i biela, smutkiem i nadzieja..." marzycielka stapajaca w chmurach, optymistka z wielkimi zachwianiami, usmiechem i tecza na niebie... ot taka odrobina magii w zyciu... zakochana czarownica i zraniona wazka... teskniaca za przeszloscia i zyjaca bez nadzieji na przyszlosc... wciaz szukajaca +M+,+A+,+MM+,+H+... bo gdzies odeszli, bez pozegnania... i coz wiecej... już niebawem pewnie..;) 2007-06-26Promieni słońca: 6 Dodaj komentarz